Samsung przypadkowo wypłacił swoim pracownikom 105 miliardów dolarów

15.04.2018

Ogólnie przyjmuje się, że osoby pracujące z finansami wykazują cuda uwagi i koncentracji. Jednak nie zawsze odpowiada to prawdzie, ponieważ każda osoba jest skłonna popełniać błędy. I tym razem porozmawiamy o jednym błędzie, który zostaje znokautowany z ogólnej serii według skali. Chodzi o to, że od niedawna jedna z firm prowadzących działalność maklerską i reprezentująca interesy tak dużego giganta jak Samsung była zaskoczona przez pracowników tej korporacji, gdy jej pracownicy otrzymali do dyspozycji akcje spółki o wartości 105 miliardów dolarów.

Warto zauważyć, że zarząd spółki nadal planował dywidendy dla swoich pracowników, którzy posiadali papiery wartościowe, ale ta kwota wyglądała znacznie skromniej, nie przekraczając 0,94 USD na akcję. To tutaj doszło do fatalnego błędu dla firmy, gdy nagle udziałowcy korporacji otrzymali 2,8 miliarda akcji zamiast skromnych dywidend. Po wykryciu błędu można było niemal natychmiast stwierdzić, że kwota strat z tego błędu wyniosła 105 miliardów dolarów. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną interesującą okoliczność: koszt samych papierów wartościowych prawie potroił wartość rynkową samej Samsung Securities.

Jednocześnie warto też powiedzieć, że kwadrans minęło, a po wykryciu błędu okazało się, że po wykazaniu się cudami widzenia pracownicy korporacji nie czekali na taki "wzrost", a już w pierwszych minutach postanowili sprzedać na rynku papierów wartościowych swoje aktywa. W ten sposób niemal natychmiast została sprzedana w ramach 5 milionów akcji korporacji, dzięki czemu jej pracownicy zdołali zdobyć ponad 185 milionów dolarów. nie trzeba uważać, że rynek zareagował obojętnie na wstrzyknięcie takiego zestawu akcji największego przedsiębiorstwa, a szacowana wartość jego papierów wartościowych natychmiast "zatonęła" o 12%, w ciągu zaledwie kilku minut.

Ponadto, na takich fanaberiach firmy, regulator finansowy Republiki Korei Południowej zareagował niemal natychmiast, rozpoczynając kontrolę działalności zewnętrznych. Jednocześnie w tym momencie pracownik, który popełnił błąd, został tymczasowo zawieszony w pracy, a ci, którzy mieli czas, aby z zyskiem sprzedać udział akcji hojnie "podarowali" firmę. Z kolei dziennikarze skomentowali incydent, mówiąc, że nie było w tym nic niezwykłego, przez przypadek, oficer obrażający nacisnął niewłaściwy przycisk. To się czasem zdarza, gdy dana osoba ma raczej grube palce.

A także zobacz inne artykuły:

-chwilówka na dowód od 18 lat ;

-pożyczka online na konto ;

-chwilówki bez dochodów ;

-pożyczka bez bik big i krd ;

-szybkie pożyczki gotówkowe .

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz komentarz



captcha